- Ada! Czekaj! - wrzasnął
- Zostaw mnie! Mam Ciebie dość debilu. - wykrzyczała Adrianna (Skon)
- O co Ci chodzi!?
- Adam, nie rozumiesz?!
- A czy Ciebie da się zrozumieć? - krzyknął poddenerwowany Adam (Naruciak)
- Prawdziwy mężczyzna tak! - powiedziała oburzona
- To ja kim jestem?
- Nikim!
- Wiesz co, Ada. Myślałem, że do siebie pasujemy.
- A ja tak nie myślę!
- Super!
Odwróciłem się i szłem przed siebie. Byłem bardzo blisko schroniska, pomysłałem, że tam zajdę.
- NARUCIAK?! - wrzasnęła fanka
- Adam.
- Amelia.
- Przyszłaś zaadoptować psa? - spytał Adam
- Sama nie wiem. A ty?
- Właśnie.. też nie wiem.
- Zobacz tego husky'ego, jest piękny i młody.
- Dzięki. Pójdę zobaczyć, to pa.
- Pa pa!
Nie wiem po co tu jednak weszłem, nie lubię patrzeć na cierpiące zwierzęta. Gdy zobaczyłem husky'ego.. zakochałem się!
"Galan, młody roczny pies. Od samych początków w schronisku, podarujesz mi dom?"
Podeszłem do biura adopcji.
- Dzień dobry.
- Chciałby pan zaadoptować psa?
- Tak. Ten rudy husky..
- Oh, to świetnie! Jutro będzie kończyl rok!
- Ile kosztuje pies?
- 300 złotych.
- Proszę *wręcza pieniądze*. Kiedy można go zabrać
****
Trochę krótkie i pewna osoba miała podobne, ale ok.
OdpowiedzUsuńTak? :>
Usuń